Marka ta już od kilku sezonów uparcie kreuje trend militarny, tak jest i tym razem i mi to nie przeszkadza. Bo jak można nie westchnąć z zachwytu na widok takich cudeniek?
Przede wszystkim da się zauważyć trzy główne trendy w tej kolekcji. Po pierwsze kurtka motocyklówka: czarna, beżowa, nabijana nitami- tak tak tak chcę to! I ten płaszczyk beżowy też!






Drugim wyraźnym elementem są dodatki w postaci torebek i pasków w jaskrawych, neonowych kolorach. Trochę mi to wygląda na moje ukochane Versace S/S 2010 i może dlatego tak mi się podoba?








Trzecim głównym trendem jest wzorek zwierzęcy. Były już cętki, zebra więc Burberry postawiło na skórę węża.





Są również sukienki, zwiewne i w wersji mini.






Największym rozczarowaniem tej kolekcji są dla mnie buty. Buty Burberry z poprzedniego pokazu stały się niemalże kultowe i przyznam, że teraz spodziewałam się czegoś równie dobrego. Niestety buty są OCHYDNE! Na dodatek najwyraźniej również niewygodne, ponieważ kilka modelek podczas pokazu zdjęło je i przeszło po wybiegu boso.

Ale za to ta torebka ahhhhh...
Podsumowując, Burberry pokazało na prawdę dobrą kolekcję. Jestem pewna, że wiosną w przyszłym roku w sieciówkach pojawią się ubrania inspirowane tym pokazem i nie mam nic przeciwko by tak się stało;)


Muzyka podczas pokazu LOVE LOVE LOVE, zwłaszcza pierwsza piosenka! Oglądajcie i słuchajcie:)
wszystkie płaszczyki absolutnie cudowne
OdpowiedzUsuńbuty fatalne ! ale kolekcja świetna. Paski w tali przy płaszczach ujęły mnie ! ten miętowy cudowny. świetna notka i filmik ! zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńniektóre rzeczy moim zdaniem sa troche przekombinowane, ale kolorystycznie mega, te połączenia są świetne:)
OdpowiedzUsuńja bym jeszcze dodała szare nitowane spodnie do tego bezowego pąłszczyka, oczywiscie nie razem na kims , ale obok siebie w mojej szafie;)
OdpowiedzUsuń